Skuteczny biznes plan cz. 4
13:10
1.4. Wskazówki do rozdziału
Mając już mniej więcej zarysowany pomysł, warto go sprawdzić
lub skonsultować na przykład z rodziną, przyszłymi klientami
czy ekspertami. Będzie to swoisty pierwszy test już na etapie
planowania dla teoretycznie innowacyjnego pomysłu. Warto
od razu podejść do tego, pod kątem wskazanych wcześniej
trzech wytycznych, czyli rozmiarów rynku, wartości dla klienta
oraz innowacyjności, wykonalności i rentowności.
Pomysł
Czy jest to pomysł nowy?
Czy może ktoś to już opatentował?
Czy ktoś tego już nie wdrożył lub właśnie wdraża?
Jaki czas jest potrzebny, by uruchomić ten pomysł?
Czy ten czas jest racjonalnie długi?
Czy ten pomysł jest naprawdę innowacyjny?
Co sprawia, że jest inny lub lepszy od konkurencji?
Klient
Kto będzie naszym klientem?
Dlaczego klient ma to kupić?
Jaką korzyść z tego będzie miał klient?
Jeśli już taki pomysł jest, co sprawi, że klient przyjdzie akurat
do nas?
W jaki sposób klient dowie się o produkcie?
W jaki sposób będzie dostarczany produkt klientowi?
Rentowność pomysłu
Po jakim czasie zobaczymy pierwszy zysk?
Jak duże będą dochody z takiej działalności?
Ile trzeba najpierw zainwestować pieniędzy?
Ochrona pomysłu
Czy konkurencja podpatrzy i skopiuje nasz pomysł?
W jaki sposób będziesz chronić swoją innowacyjność?
Czy pomysł jest legalny?
Być może pomysł jest silnie regulowany przez ustawy?
Fragm. e-booka "Skuteczny biznesplan"
Mając już mniej więcej zarysowany pomysł, warto go sprawdzić
lub skonsultować na przykład z rodziną, przyszłymi klientami
czy ekspertami. Będzie to swoisty pierwszy test już na etapie
planowania dla teoretycznie innowacyjnego pomysłu. Warto
od razu podejść do tego, pod kątem wskazanych wcześniej
trzech wytycznych, czyli rozmiarów rynku, wartości dla klienta
oraz innowacyjności, wykonalności i rentowności.
Pomysł
Czy jest to pomysł nowy?
Czy może ktoś to już opatentował?
Czy ktoś tego już nie wdrożył lub właśnie wdraża?
Jaki czas jest potrzebny, by uruchomić ten pomysł?
Czy ten czas jest racjonalnie długi?
Czy ten pomysł jest naprawdę innowacyjny?
Co sprawia, że jest inny lub lepszy od konkurencji?
Klient
Kto będzie naszym klientem?
Dlaczego klient ma to kupić?
Jaką korzyść z tego będzie miał klient?
Jeśli już taki pomysł jest, co sprawi, że klient przyjdzie akurat
do nas?
W jaki sposób klient dowie się o produkcie?
W jaki sposób będzie dostarczany produkt klientowi?
Rentowność pomysłu
Po jakim czasie zobaczymy pierwszy zysk?
Jak duże będą dochody z takiej działalności?
Ile trzeba najpierw zainwestować pieniędzy?
Ochrona pomysłu
Czy konkurencja podpatrzy i skopiuje nasz pomysł?
W jaki sposób będziesz chronić swoją innowacyjność?
Czy pomysł jest legalny?
Być może pomysł jest silnie regulowany przez ustawy?
Fragm. e-booka "Skuteczny biznesplan"
Skuteczny biznes plan cz. 3
13:06
1.3. Bezpieczeństwo pomysłu
Poruszając temat ochrony naszego innowacyjnego pomysłu, od
razu należy wspomnieć o tym, że musimy pamiętać, by zachować
równowagę pomiędzy dosłowną poufnością naszego pomysłu,
czyli tym, jak jest zaprojektowany produkt lub usługa,
cały system biznesowy oraz plan działania, a jawnością naszego
pomysłu, bez której nie da się obejść. Dotyczy to głównie działań,
podczas których będziemy musieli zdradzić część informacji,
na przykład przy ocenie szans naszego przedsięwzięcia podczas
konsultacji z potencjalnymi klientami. Istnieje kilka dróg
zapewnienia sobie takiej ochrony, niżej przytoczono trzy najważniejsze
sposoby.
• Natychmiastowa realizacja przedsięwzięcia jest chyba najskuteczniejszą
metodą zapobiegania „kradzieży pomysłu”.
Oczywistym jest, że okres od zaplanowania do realizacji
może być długi i to nawet bardzo, ale szybkość wdrożenia
może zapewnić nam duże bezpieczeństwo przed konkurencją
w przypadku innowacyjnego produktu lub usługi, gdyż
potencjalni naśladowcy będą wchodzić na rynek z produktem,
który jest już dostępny, a co za tym idzie, ponoszą
dużo większe ryzyko inwestycyjne niż innowator. Stare
przysłowie dobrze odzwierciedla ten stan rzeczy: „kto
pierwszy ten lepszy”.
• Umowy o zachowaniu poufności to skuteczna forma, lecz
ograniczona, gdyż każdy niedoprecyzowany dokument, a na
pewno jest nim umowa o zachowaniu poufności, ma wyznaczone
granice mocy prawnej i może dojść do sytuacji, w
której i tak nasz poufny projekt „wycieknie”, a udowodnienie
przed sądem niedotrzymania warunków umowy będzie
trudne, o ile w ogóle wykonalne. Aby uniknąć tego typu sytuacji,
osoby takie jak pracownicy bankowi, prawnicy czy
doradcy inwestycyjni lub finansowi są zobowiązani do bezwzględnego
zachowania poufności informacji dotyczących
ich klientów. Przykładem takiej bezwzględnej poufności
może być szwajcarski bank UBS, od którego amerykański
skarb państwa domaga się ujawnienia swoich amerykańskich
klientów, w celu kontroli podatkowej. Bank UBS mimo wielomilionowej kary finansowej wciąż nie ujawnia
tych informacji, gdyż są one poufne.
• Opatentowanie działa podobnie jak szybka realizacja przedsięwzięcia.
Warto zadbać o szybkie opatentowanie najnowszego
produktu oraz skorzystać z pomocy prawnej z zakresu
prawa patentowego, należy jednak być tutaj sceptycznym.
Jeśli bowiem opatentujemy jakiś produkt, to nie dosyć,
że jest to tylko ochrona ograniczona czasowo, to również
podajemy jego specyfikację do publicznej informacji.
Najlepszymi przykładami są lekarstwa. Przykładowo koncern
farmaceutyczny opatentował nowoczesny lek na grypę,
teoretycznie ma monopol na ten specyfik i może również
dyktować własne ceny, ale po 5 latach patent wygasa i natychmiast
pojawia się mnóstwo tak zwanych generyków,
czyli zamienników, które są produkowane przez inne firmy
farmaceutyczne i są dosłownie takim samym lekiem. Wynikiem
tego jest zwiększona konkurencja na ten sam produkt,
co wywołuje spadek ceny. Z kolei koncern PepsiCo, do którego
należy marka Pepsi Cola, do dzisiaj, nie opatentował
receptury swojego produktu, a to dlatego, że wystarczyłoby
zmienić minimalnie skład, tak by zmianie nie uległ sam
smak napoju, i od razu obeszłoby się ochronę patentową.
Fragm. e-booka "Skuteczny biznesplan"
Poruszając temat ochrony naszego innowacyjnego pomysłu, od
razu należy wspomnieć o tym, że musimy pamiętać, by zachować
równowagę pomiędzy dosłowną poufnością naszego pomysłu,
czyli tym, jak jest zaprojektowany produkt lub usługa,
cały system biznesowy oraz plan działania, a jawnością naszego
pomysłu, bez której nie da się obejść. Dotyczy to głównie działań,
podczas których będziemy musieli zdradzić część informacji,
na przykład przy ocenie szans naszego przedsięwzięcia podczas
konsultacji z potencjalnymi klientami. Istnieje kilka dróg
zapewnienia sobie takiej ochrony, niżej przytoczono trzy najważniejsze
sposoby.
• Natychmiastowa realizacja przedsięwzięcia jest chyba najskuteczniejszą
metodą zapobiegania „kradzieży pomysłu”.
Oczywistym jest, że okres od zaplanowania do realizacji
może być długi i to nawet bardzo, ale szybkość wdrożenia
może zapewnić nam duże bezpieczeństwo przed konkurencją
w przypadku innowacyjnego produktu lub usługi, gdyż
potencjalni naśladowcy będą wchodzić na rynek z produktem,
który jest już dostępny, a co za tym idzie, ponoszą
dużo większe ryzyko inwestycyjne niż innowator. Stare
przysłowie dobrze odzwierciedla ten stan rzeczy: „kto
pierwszy ten lepszy”.
• Umowy o zachowaniu poufności to skuteczna forma, lecz
ograniczona, gdyż każdy niedoprecyzowany dokument, a na
pewno jest nim umowa o zachowaniu poufności, ma wyznaczone
granice mocy prawnej i może dojść do sytuacji, w
której i tak nasz poufny projekt „wycieknie”, a udowodnienie
przed sądem niedotrzymania warunków umowy będzie
trudne, o ile w ogóle wykonalne. Aby uniknąć tego typu sytuacji,
osoby takie jak pracownicy bankowi, prawnicy czy
doradcy inwestycyjni lub finansowi są zobowiązani do bezwzględnego
zachowania poufności informacji dotyczących
ich klientów. Przykładem takiej bezwzględnej poufności
może być szwajcarski bank UBS, od którego amerykański
skarb państwa domaga się ujawnienia swoich amerykańskich
klientów, w celu kontroli podatkowej. Bank UBS mimo wielomilionowej kary finansowej wciąż nie ujawnia
tych informacji, gdyż są one poufne.
• Opatentowanie działa podobnie jak szybka realizacja przedsięwzięcia.
Warto zadbać o szybkie opatentowanie najnowszego
produktu oraz skorzystać z pomocy prawnej z zakresu
prawa patentowego, należy jednak być tutaj sceptycznym.
Jeśli bowiem opatentujemy jakiś produkt, to nie dosyć,
że jest to tylko ochrona ograniczona czasowo, to również
podajemy jego specyfikację do publicznej informacji.
Najlepszymi przykładami są lekarstwa. Przykładowo koncern
farmaceutyczny opatentował nowoczesny lek na grypę,
teoretycznie ma monopol na ten specyfik i może również
dyktować własne ceny, ale po 5 latach patent wygasa i natychmiast
pojawia się mnóstwo tak zwanych generyków,
czyli zamienników, które są produkowane przez inne firmy
farmaceutyczne i są dosłownie takim samym lekiem. Wynikiem
tego jest zwiększona konkurencja na ten sam produkt,
co wywołuje spadek ceny. Z kolei koncern PepsiCo, do którego
należy marka Pepsi Cola, do dzisiaj, nie opatentował
receptury swojego produktu, a to dlatego, że wystarczyłoby
zmienić minimalnie skład, tak by zmianie nie uległ sam
smak napoju, i od razu obeszłoby się ochronę patentową.
Fragm. e-booka "Skuteczny biznesplan"
Skuteczny biznes plan cz. 2
13:041.2. Biznesplan czy skuteczny biznesplan?
Skutecznie sporządzony i zaplanowany biznesplan niekoniecznie
może się zamienić w tak zwany skuteczny biznesplan, przekładający
się na ogólnie pojęty sukces. Przykładem może być
firma WPmobi należąca do Wirtualnej Polski i świadcząca
usługi GSM prepaid, jako tak zwany MNVO (skrót od angielskiego
określenia Wirtualnego Operatora Telefonii Komórkowej
— Mobile Virtual Network Operator). WPmobi uruchomiono
29 sierpnia 2007, a zakończono tę działalność 31 maja
2009 roku, czyli po niespełna dwóch latach. Przeszacowanie
biznesplanu, przyjęcie zbyt optymistycznego scenariusza oraz
zły model biznesowy przedsięwzięcia spowodowały szybki upadek
dobrze zapowiadającej się — według niektórych — nowej
sieci komórkowej. Możemy przytoczyć przykład stawek taryfowych,
jakie oferował WPmobi, a które były różne od prawie
wszystkich sieci, czy to za rozmowy głosowe, czy SMS-y lub
MMS-y, przez co zwykły klient próbujący oszacować swoje
miesięczne koszty, musiał szukać w ogromnej matrycy po kolei
każdej stawki cenowej, co skutecznie odstraszało nowych potencjalnych
użytkowników i pchało ich w ręce konkurencji.
Model biznesowy w przypadku aktywacji kont był totalnie nietrafiony
i przekombinowany. Użytkownik zamiast po prostu
umieścić kartę SIM w telefonie i korzystać, jak jest to w przypadku
innych operatorów oferujących usługi prepaid, najpierw musiał odwiedzić stronę WWW WPmobi, wypełnić kilka formularzy
i następnie poczekać 24 godziny na aktywację, podczas
gdy powszechnie wiadomo, że w Polsce użytkowników samych
telefonów komórkowych jest bardzo dużo, a gospodarstw
domowych posiadających dostęp do Internetu jest niespełna
30% (rynek o nieodpowiednich rozmiarach), w takim razie cała
reszta musiała być zdana tylko na kafejki internetowe.
Operatorzy MVNO nie są w stanie konkurować z tradycyjnymi
operatorami, którzy posiadają własną rzeczywistą
infrastrukturę. Jedną z idei tworzenia sieci
komórkowej MVNO była usługa dodatkowa, która
daje tak zwaną wartość dodaną, pośrednio lub bezpośrednio.
Dobrym przykładem na zastosowanie
usługi dodatkowej jest Carrefour Mova, należąca do
sieci sklepów oferujących produkty FMCG Carrefour.
W tym przypadku model biznesowy oparty na
wymianie kwoty dokonanych zakupów w sklepie Carrefour, na
doładowanie w postaci darmowych minut w sieci Carrefour
Mova sprawdza się, jak na razie, doskonale (dodatnia wartość
dla klienta oraz innowacyjność). W końcu i tak każdy musi kupić
żywność, a osoby szukające oszczędności chętnie skorzystają
z oferty Carrefour. Sama Carrefour Mova być może jest nierentowna
lub oscyluje wokół zera, ale za to sklepy Carrefour zyskują nowych klientów, czego wynikiem dla całej grupy Carrefour,
jest zwiększenie przychodów oraz rentowności.
Mając w pamięci powyższe przykłady, możemy sporządzić ilustrację,
taką jak poniższa.
Ilustracja 2. Skuteczny biznesplan. Źródło: Opracowanie własne.
• Rynek o odpowiednich rozmiarach
Działając na rynku, musimy liczyć się z konkurencją, która
również tworzy własne plany działania i tak samo jak my analizuje swoje otoczenie biznesowe. Podczas opracowywania
biznesplanu na pewno będziemy musieli dokonać analizy
rynku i konkurencji lub opisu naszej usługi bądź produktu.
Należy pamiętać, by zawrzeć wszelkie informacje o wielkości
rynku, jego strukturze, odbiorcach, do których skierowany
jest produkt oraz o jego konkurencyjności. Biznesplan
musi jasno i przejrzyście prezentować, że autor analizy
wie, jak wygląda rynek, na który ma zamiar wejść oraz
jak prezentują się jego konkurenci, lokalni i ci najwięksi.
Przykładem może być mały, osiedlowy sklep spożywczy.
Jego rynek, czyli zasięg, to lokalne osiedle, a konkurencja to
już nie tylko inne osiedlowe, ale i wysoko powierzchniowe
sklepy. Inaczej jest w przypadku marketu, którego główną
konkurencją są już tylko inni gracze, stawiający wysoko powierzchniowe
markety.
• Wartość dla klienta
W obecnych czasach, kiedy polska gospodarka powoli przestawia
się z produkcji przemysłowej na gospodarkę świadczącą
usługi, coraz większe znaczenie będzie miała wartość
produktu dla klienta. Prosty przykład to stwierdzenie: „co
my oferujemy klientowi, a czego jeszcze nie ma konkurencja”,
czyli koncentracja na kliencie. Nowi przedsiębiorcy,
którzy wprowadzają na rynek nowy produkt, zazwyczaj
koncentrują się tylko na swoim wyrobie lub usłudze, na
specyfikacji technicznej, produkcji itp.; na tym, że ich urządzenie ma 50 mechanizmów mniej. Spoglądają na biznes z
perspektywy produktu lub tego, jak się go wytwarza. Z kolei
inwestor, który ma zamiar ponieść ryzyko i zainwestować
swoje pieniądze, w pierwszej kolejności patrzy na produkt
od strony rynku, tj. czy klient go kupi i jaką korzyść z tego
tytułu odniesie. Najważniejsze jest wygenerowanie wartości
dla klienta, na przykład: „z naszą najnowszą kuchenką
klient zaoszczędzi 50% kosztów”. Takiej wartości nie ma w
przypadku równie innowacyjnego produktu jak: „najnowsza
kuchenka, która ma mniej części, a i tak gotuje tyle
samo czasu”. Jest to bardzo ważne dla wszystkich, którzy
zakładają działalność gospodarczą.
Generowanie wartości dla klienta jest prostym zaspokajaniem
jego potrzeb, jak twierdzi wspomniany już wcześniej
Adam Smith. Klient, dokonując wyboru, sięga po taki produkt,
który przyniesie mu najwięcej korzyści. Wartość produktu
lub usługi dla klienta powinna zatem odzwierciedlać
swoją nowość lub konkurencyjność wobec innych ofert.
• Innowacyjność, wykonalność i rentowność
Poprzez twórczą zmianę w strukturze gospodarczej czy
technicznej, innowacyjność jest specyficznym narzędziem
w przedsiębiorczości. Uważa się, że innowacyjność to podstawowy
warunek utrzymania i zwiększenia konkurencyjności
przedsiębiorstwa.
Musimy racjonalnie spojrzeć na przedsięwzięcie i odpowiedzieć
sobie na pytanie, czy jest ono w ogóle realne do spełnienia
— na przykład ze względów prawnych czy podwyższanych
wciąż standardów lub dyrektyw. Można by zbudować
podwodny hotel na dnie Pacyfiku, niedaleko wyspy Bahama,
ale koszty takiej inwestycji oraz późniejsze jej utrzymywanie
nie są współmierne do potencjalnych zysków, co
powoduje, że rentowność jest bardzo mała albo ujemna, a
więc ta inwestycja nie jest racjonalna.
Fragm. e-booka "Skuteczny biznesplan"
Skuteczny biznes plan cz. 1
13:01
Czym jest biznesplan?
1.1. Biznesplan to podstawa udanego
przedsięwzięcia
Adam Smith, wielka postać w historii ekonomii, liberał opowiadający
się za wolnym rynkiem i własnością prywatną,
mówi, że przedsiębiorca produkujący określone dobra nie robi
tego ze swoich prostych altruistycznych pobudek, lecz z czystej
egoistycznej chęci zysku. Co jest ważne, w swoim dążeniu do
zysku zaspokaja on nierzadko niezbędne potrzeby innych ludzi
poprzez dostarczanie im produkowanych przez siebie dóbr.
Mówi się, że 90% przedsiębiorstw, które startują bez biznesplanu,
mniej więcej po roku działalności upada. Można więc jednoznacznie stwierdzić, że przy wdrażaniu czy realizacji nawet
najmniejszego przedsięwzięcia warto wszystko z wyprzedzeniem
zaplanować i zastanowić się chociażby nad ryzykiem
czy zagrożeniami, z jakimi prawdopodobnie przyjdzie się nam
zmierzyć — w trakcie realizacji przedsięwzięcia lub w prowadzeniu
przedsiębiorstwa.
Polska nazwa biznesplanu, jak się łatwo domyślić,
została zaczerpnięta ze swego anglojęzycznego
odpowiednika, czyli business plan,
co w dosłownym tłumaczeniu oznacza plan
biznesowy. Wiele osób, nie zastanawiając się
nad istotą biznesplanu, bardzo często myśli,
że jest to dokument dla banku czy innej instytucji,
stworzony tylko po to, by otrzymać
wsparcie finansowe lub kredyt. Po części tak
jest, ale nie do końca. Nawet najmniejsze przedsięwzięcie warto
jest przeanalizować i zaplanować. Jak już zapewne zauważyliśmy,
biznesplan jest tak naprawdę planem strategicznym,
chociażby takich działań jak marketing czy finanse. Jest określeniem
celów, ujmującym to wszystko z założenia w strategicznym
wariancie czasowym — zazwyczaj na okres od dwóch do
sześciu lat.
Definicji biznesplanu jest zapewne tak wiele, jak i samych publikacji
na ten temat, ale zastanówmy się nad dosłownością terminu planowania działalności gospodarczej. Najprościej
można by powiedzieć, że jest to proces dokonywania wyborów,
które dotyczą przyszłości.
Jest to, jak najbardziej poprawne sformułowanie, ale musimy
je trochę bardziej rozbudować, chociażby do takiego stwierdzenia
jak poniższe, które definiuje nam termin planowania działalności
gospodarczej jako:
planowanie na ogół sformalizowanie, w którym precyzujemy
przyszłe stany przedsiębiorstwa lub przedsięwzięcia oraz
określamy metody i sposoby osiągnięcia poczynionych wcześniej
założeń.
Przesłankami dla planowania może być na przykład:
• chęć zwiększenia skuteczności czy zoptymalizowania zarządzania
istniejącym już przedsiębiorstwem,
• wyznaczanie i opracowywanie działań operacyjnych lub
strategicznych,
• chęć zwiększenia konkurencyjności przedsiębiorstwa,
• zmniejszenie lub zminimalizowanie ryzyka działalności, na
które cały czas narażone jest przedsiębiorstwo.
Odnosząc się do wcześniejszego terminu planowania, możemy
z powodzeniem zilustrować proces planowania przy tworzeniu
biznesplanu.
Wizja przedsiębiorstwa, czyli opis, koncepcja przedsiębiorstwa
w odległej przyszłości, przy założeniu, że wszystko będzie
szło zgodnie z planem oraz z uwzględnieniem korzystnych
uwarunkowań rynkowych. Jest to, ujmując krótko, to,
do czego dążymy.
• Cele przedsiębiorstwa, założenie celu, które będzie łączyło
się z wizją przedsiębiorstwa. Można przyjąć dwa okresy:
krótko- oraz długoterminowy. Należy również uwzględnić
analizę otoczenia oraz analizę wewnętrzną przedsiębiorstwa.
• Planowanie przedsięwzięcia, staranne zaplanowanie krok
po kroku postępów.
• Planowanie działań, przewidywanie ryzyka, problemów, jakie
mogą zaistnieć, oraz zdefiniowanie planów awaryjnych,
wraz z gotowymi rozwiązaniami.
Fragm. e-booka "Skuteczny biznesplan"
1.1. Biznesplan to podstawa udanego
przedsięwzięcia
Adam Smith, wielka postać w historii ekonomii, liberał opowiadający
się za wolnym rynkiem i własnością prywatną,
mówi, że przedsiębiorca produkujący określone dobra nie robi
tego ze swoich prostych altruistycznych pobudek, lecz z czystej
egoistycznej chęci zysku. Co jest ważne, w swoim dążeniu do
zysku zaspokaja on nierzadko niezbędne potrzeby innych ludzi
poprzez dostarczanie im produkowanych przez siebie dóbr.
Mówi się, że 90% przedsiębiorstw, które startują bez biznesplanu,
mniej więcej po roku działalności upada. Można więc jednoznacznie stwierdzić, że przy wdrażaniu czy realizacji nawet
najmniejszego przedsięwzięcia warto wszystko z wyprzedzeniem
zaplanować i zastanowić się chociażby nad ryzykiem
czy zagrożeniami, z jakimi prawdopodobnie przyjdzie się nam
zmierzyć — w trakcie realizacji przedsięwzięcia lub w prowadzeniu
przedsiębiorstwa.
Polska nazwa biznesplanu, jak się łatwo domyślić,
została zaczerpnięta ze swego anglojęzycznego
odpowiednika, czyli business plan,
co w dosłownym tłumaczeniu oznacza plan
biznesowy. Wiele osób, nie zastanawiając się
nad istotą biznesplanu, bardzo często myśli,
że jest to dokument dla banku czy innej instytucji,
stworzony tylko po to, by otrzymać
wsparcie finansowe lub kredyt. Po części tak
jest, ale nie do końca. Nawet najmniejsze przedsięwzięcie warto
jest przeanalizować i zaplanować. Jak już zapewne zauważyliśmy,
biznesplan jest tak naprawdę planem strategicznym,
chociażby takich działań jak marketing czy finanse. Jest określeniem
celów, ujmującym to wszystko z założenia w strategicznym
wariancie czasowym — zazwyczaj na okres od dwóch do
sześciu lat.
Definicji biznesplanu jest zapewne tak wiele, jak i samych publikacji
na ten temat, ale zastanówmy się nad dosłownością terminu planowania działalności gospodarczej. Najprościej
można by powiedzieć, że jest to proces dokonywania wyborów,
które dotyczą przyszłości.
Jest to, jak najbardziej poprawne sformułowanie, ale musimy
je trochę bardziej rozbudować, chociażby do takiego stwierdzenia
jak poniższe, które definiuje nam termin planowania działalności
gospodarczej jako:
planowanie na ogół sformalizowanie, w którym precyzujemy
przyszłe stany przedsiębiorstwa lub przedsięwzięcia oraz
określamy metody i sposoby osiągnięcia poczynionych wcześniej
założeń.
Przesłankami dla planowania może być na przykład:
• chęć zwiększenia skuteczności czy zoptymalizowania zarządzania
istniejącym już przedsiębiorstwem,
• wyznaczanie i opracowywanie działań operacyjnych lub
strategicznych,
• chęć zwiększenia konkurencyjności przedsiębiorstwa,
• zmniejszenie lub zminimalizowanie ryzyka działalności, na
które cały czas narażone jest przedsiębiorstwo.
Odnosząc się do wcześniejszego terminu planowania, możemy
z powodzeniem zilustrować proces planowania przy tworzeniu
biznesplanu.
Wizja przedsiębiorstwa, czyli opis, koncepcja przedsiębiorstwa
w odległej przyszłości, przy założeniu, że wszystko będzie
szło zgodnie z planem oraz z uwzględnieniem korzystnych
uwarunkowań rynkowych. Jest to, ujmując krótko, to,
do czego dążymy.
• Cele przedsiębiorstwa, założenie celu, które będzie łączyło
się z wizją przedsiębiorstwa. Można przyjąć dwa okresy:
krótko- oraz długoterminowy. Należy również uwzględnić
analizę otoczenia oraz analizę wewnętrzną przedsiębiorstwa.
• Planowanie przedsięwzięcia, staranne zaplanowanie krok
po kroku postępów.
• Planowanie działań, przewidywanie ryzyka, problemów, jakie
mogą zaistnieć, oraz zdefiniowanie planów awaryjnych,
wraz z gotowymi rozwiązaniami.
Fragm. e-booka "Skuteczny biznesplan"
Skuteczny biznes plan
12:26Biznesplan to CV Twojego biznesu
Biznesplan to nie tylko dokument, który służy do popisywania się przed inwestorami. Ci, którzy uważają, że mają biznesplan swojej firmy W GŁOWIE, w większości przypadków nie rozwijają się tak dynamicznie, jak by chcieli i co najważniejsze - JAK BY MOGLI. Biznesplan to głównie miejsce, w którym:- Popełniasz błędy na kartce papieru, a nie w rzeczywistym czasie na prawdziwych pieniądzach. Możesz je zidentyfikować, zanim wprowadzisz je w życie.
- Możesz przewidzieć wszelkie sytuacje, które inaczej mogłyby Cię później zaskoczyć.
- Możesz przeanalizować wszystkie elementy ryzyka. Po co masz być zaskakiwany w momencie, gdy nie masz czasu ani funduszy na reakcję?
- Tworzysz konkretną strategię błyskawicznego wyprzedzania konkurencji.
Wenus za kierownicą! Premiera!
04:17
Dzięki książce “Wenus za kierownicą”:
- Spojrzysz prawdzie w oczy, czyli poznasz statystyki wypadków.
- Dowiesz się, jak zachować spokój w trudnych drogowych sytuacjach.
- Różne zachowania za kierownicą – jak na nie reagować?
- Grzechy główne kierowców i pieszych.
- Główni wrogowie kierowców – jak się ich wystrzegać?
- Jakie są wrodzone zdolności kobiet? Wykorzystaj swoje mocne strony za kierownicą.
- Jak jeździć bezpiecznie?
- Jak przetrwać w korku i najlepiej spędzić ten czas?
- Poznasz zjawiska fizyczne i to, co dzieje się z samochodem w różnych warunkach atmosferycznych.
7 kroków, dzięki którym spłacisz kredyt i jeszcze na tym zarobisz
06:55
Większość z nas, Polaków, ma zaciągnięte po kilka kredytów, których spłacanie jest prawdziwym utrapieniem. Nader często się zdarza, że aby spłacić poprzednie, zaciągamy kolejny i tak w nieskończoność. Tymczasem okazuje się, że są sprawdzone sposoby, aby wyjść z tej spirali długów. Mało tego, można na tym nawet zarobić!
Jak? Sama jeszcze nie wiem, bo czekam na najnowszego ebooka na ten temat.
Jak? Sama jeszcze nie wiem, bo czekam na najnowszego ebooka na ten temat.
Ta książka nie tylko da Ci pieniądze, ale głównie i przede wszystkim nadzieję, że za kilka miesięcy staniesz się inwestorem, a nie dłużnikiem.
Ta książka stanie się też najlepszym doradcą dla osób, które:
- mają kredyt, spłacają go regularnie, ale chcieliby przestać być dłużnikami, a stać się inwestorami,
- małżeństwom, które chcą kupić mieszkanie na kredyt, ale obawiają się skutków kryzysu. Ta książka pokaże Ci jak mądrze wziąć i spłacić kredyt nawet przy niestabilnej gospodarce,
- rodzicom, którzy chcą zabezpieczyć swoje dzieci przed pułapką kredytową,
- młodym ludziom, którzy chcą inwestować, mieć pasywny dochód, ale nie wiedzą jak zdobyć środki.
KRÓTKA HISTORIA EBOOKÓW
15:05Na samym początku ebooki były traktowane jako forma gratisu,
darmowego dodatku, prezentu lub co najwyżej jako interesujące
novum technologiczne służące rozrywce lub/i uatrakcyjnieniu
oferty danej witryny internetowej. Nikt jeszcze wtedy nawet nie
myślał, że ebooka można komukolwiek za cokolwiek sprzedać.
Uważano, że to jest po prostu niemożliwe, a ebooki traktowano
jako towar niesprzedawalny.
Sytuacja zmieniła się drastycznie, kiedy to w latach
dziewięćdziesiątych pisarz Stephen King - znany autor horrorów,
wydawanych w sposób tradycyjny - podjął się ciekawego projektu.
Otóż macierzyste wydawnictwo pisarza opublikowało jego
opowiadanie „Riding the Bullet” w wydaniu elektronicznym, jako
ebooka. Plotka głosi, że stało się to głównie z takiego powodu, że
opowiadanie było słabe i nie rokowało większych szans na dużą
sprzedaż, a więc zysku dla samego wydawnictwa i autora. Za
porozumieniem stron zdecydowano się zamieścić opowiadanie
w Internecie, jako ebook i w takiej formie je sprzedawać. Rezultat
był niesamowity, gdyż skończyło się na tym, że ponad 2 miliony
osób zapłaciło za ściągnięcie tego opowiadania, co dało samemu
pisarzowi ponad milion dolarów zysku.
Wydarzenie to zapoczątkowało nowy rozdział w historii ebooków.
Nagle przekonano się, że ebook to najzwyklejszy towar na świecie,
na którym można równie dobrze zarabiać, jak na czymś innym.
Ponadto: przekonano się, że ebook, jest jednym z najbardziej
zyskownych towarów, jakie kiedykolwiek były dostępne, gdzie
realne zyski kształtują się na poziomie kilkunastu, a nawet
kilkudziesięciu procent. I wtedy rozpoczął się prawdziwy boom na
ebooki, ich złota era, która trwa po dziś dzień i jakoś nie ma
żadnych widoków, aby miała się szybko skończyć, a wręcz
przeciwnie, jak się o tym przekonasz z dalszej lektury.
Dzisiaj sytuacja jest taka, że na przysłowiowym zachodzie,
a głównie w USA, mamy prawdziwy wysyp ebooków na przeróżne
[choć niekoniecznie na wszystkie] tematy. Ebooki uczyniły już
z wielu ludzi milionerów, a dla jeszcze większej grupy osób
stanowią sposób zarabiania na życie. W USA czymś normalnym są
nawet firmy, których działalność opiera się na sprzedaży tylko
i wyłącznie jednego ebooka. Przy średniej cenie ebooka
kształtującej się w okolicach 40 - 50 dolarów, sprzedaż na
poziomie choćby 100 sztuk miesięcznie, przy kilkunastu lub nawet
kilkudziesięcioprocentowym zysku oznacza niewiarygodnie dobry
biznes.
W tym miejscu należy wspomnieć o tym, że obecnie dla większości
firm zysk stanowi ok. jednej dziesiątej ceny sprzedawanego
roduktu, czyli 10%. Ponadto, jest to zysk brutto, od którego
trzeba odliczyć należny podatek, więc faktyczny zysk netto [„na
rękę”] wynosi zaledwie kilka procent. Jak to porównać do zysków
osiąganych ze sprzedaży ebooków?
Z kolei, jak wygląda sytuacja w Polsce?
Ebooki są obecne i zauważalne także u nas, ale to niebo i ziemia
w porównaniu do USA, czy krajów Europy Zachodniej. Wyłączając
małolaty sprzedające ebooki za 1, czy 2 PLN poprzez serwisy
aukcyjne, w Polsce jest bardzo mało osób, które zarabiają jakieś
konkretne pieniądze na ebookach (co najmniej kilkaset złotych
miesięcznie), a jeszcze mniej takich, którzy zarabiają na życie
dzięki ich sprzedaży.
Stwarza to bardzo dobrą sytuację dla wszystkich tych, którzy
zamierzają lub chcieliby wejść na ten rynek. W Polsce jest on raz,
że mało profesjonalny, a dwa - mało konkurencyjny. Nie ma jakiś
wielkich barier wejścia na rynek. To stwarza zupełnie nowe,
unikalne i oryginalne możliwości dla każdego, kto myśli
o zwiększeniu swoich zarobków [a kto nie myśli?], lub kogoś, kto
myśli o założeniu własnego biznesu.
Patrząc na rynek ebooków w USA można stwierdzić, że jest on –
przede wszystkim – bardzo konkurencyjny. Z tego powodu nie ma
problemu z wydaniem własnego ebooka, ale jest problem z tym,
aby uczynić z niego bestsellera. Przeważnie dlatego, że po prostu
już istnieje ebook dotyczący tego samego bardzo podobnego
tematu, jak ten nasz.
W Polsce taka sytuacja, jest bardzo rzadko spotykana, więc jeśli
miałbym określić najlepszy moment na zaistnienie na tym rynku, to
jest to właśnie teraz.
Pamiętaj, że obecna sytuacja rynkowa już nigdy się nie
powtórzy. Aktualnie – praktycznie każdy rozsądnie napisany
pod względem marketingowym ebook, jest skazany na większy
lub mniejszy sukces.
darmowego dodatku, prezentu lub co najwyżej jako interesujące
novum technologiczne służące rozrywce lub/i uatrakcyjnieniu
oferty danej witryny internetowej. Nikt jeszcze wtedy nawet nie
myślał, że ebooka można komukolwiek za cokolwiek sprzedać.
Uważano, że to jest po prostu niemożliwe, a ebooki traktowano
jako towar niesprzedawalny.
Sytuacja zmieniła się drastycznie, kiedy to w latach
dziewięćdziesiątych pisarz Stephen King - znany autor horrorów,
wydawanych w sposób tradycyjny - podjął się ciekawego projektu.
Otóż macierzyste wydawnictwo pisarza opublikowało jego
opowiadanie „Riding the Bullet” w wydaniu elektronicznym, jako
ebooka. Plotka głosi, że stało się to głównie z takiego powodu, że
opowiadanie było słabe i nie rokowało większych szans na dużą
sprzedaż, a więc zysku dla samego wydawnictwa i autora. Za
porozumieniem stron zdecydowano się zamieścić opowiadanie
w Internecie, jako ebook i w takiej formie je sprzedawać. Rezultat
był niesamowity, gdyż skończyło się na tym, że ponad 2 miliony
osób zapłaciło za ściągnięcie tego opowiadania, co dało samemu
pisarzowi ponad milion dolarów zysku.
Wydarzenie to zapoczątkowało nowy rozdział w historii ebooków.
Nagle przekonano się, że ebook to najzwyklejszy towar na świecie,
na którym można równie dobrze zarabiać, jak na czymś innym.
Ponadto: przekonano się, że ebook, jest jednym z najbardziej
zyskownych towarów, jakie kiedykolwiek były dostępne, gdzie
realne zyski kształtują się na poziomie kilkunastu, a nawet
kilkudziesięciu procent. I wtedy rozpoczął się prawdziwy boom na
ebooki, ich złota era, która trwa po dziś dzień i jakoś nie ma
żadnych widoków, aby miała się szybko skończyć, a wręcz
przeciwnie, jak się o tym przekonasz z dalszej lektury.
Dzisiaj sytuacja jest taka, że na przysłowiowym zachodzie,
a głównie w USA, mamy prawdziwy wysyp ebooków na przeróżne
[choć niekoniecznie na wszystkie] tematy. Ebooki uczyniły już
z wielu ludzi milionerów, a dla jeszcze większej grupy osób
stanowią sposób zarabiania na życie. W USA czymś normalnym są
nawet firmy, których działalność opiera się na sprzedaży tylko
i wyłącznie jednego ebooka. Przy średniej cenie ebooka
kształtującej się w okolicach 40 - 50 dolarów, sprzedaż na
poziomie choćby 100 sztuk miesięcznie, przy kilkunastu lub nawet
kilkudziesięcioprocentowym zysku oznacza niewiarygodnie dobry
biznes.
W tym miejscu należy wspomnieć o tym, że obecnie dla większości
firm zysk stanowi ok. jednej dziesiątej ceny sprzedawanego
roduktu, czyli 10%. Ponadto, jest to zysk brutto, od którego
trzeba odliczyć należny podatek, więc faktyczny zysk netto [„na
rękę”] wynosi zaledwie kilka procent. Jak to porównać do zysków
osiąganych ze sprzedaży ebooków?
Z kolei, jak wygląda sytuacja w Polsce?
Ebooki są obecne i zauważalne także u nas, ale to niebo i ziemia
w porównaniu do USA, czy krajów Europy Zachodniej. Wyłączając
małolaty sprzedające ebooki za 1, czy 2 PLN poprzez serwisy
aukcyjne, w Polsce jest bardzo mało osób, które zarabiają jakieś
konkretne pieniądze na ebookach (co najmniej kilkaset złotych
miesięcznie), a jeszcze mniej takich, którzy zarabiają na życie
dzięki ich sprzedaży.
Stwarza to bardzo dobrą sytuację dla wszystkich tych, którzy
zamierzają lub chcieliby wejść na ten rynek. W Polsce jest on raz,
że mało profesjonalny, a dwa - mało konkurencyjny. Nie ma jakiś
wielkich barier wejścia na rynek. To stwarza zupełnie nowe,
unikalne i oryginalne możliwości dla każdego, kto myśli
o zwiększeniu swoich zarobków [a kto nie myśli?], lub kogoś, kto
myśli o założeniu własnego biznesu.
Patrząc na rynek ebooków w USA można stwierdzić, że jest on –
przede wszystkim – bardzo konkurencyjny. Z tego powodu nie ma
problemu z wydaniem własnego ebooka, ale jest problem z tym,
aby uczynić z niego bestsellera. Przeważnie dlatego, że po prostu
już istnieje ebook dotyczący tego samego bardzo podobnego
tematu, jak ten nasz.
W Polsce taka sytuacja, jest bardzo rzadko spotykana, więc jeśli
miałbym określić najlepszy moment na zaistnienie na tym rynku, to
jest to właśnie teraz.
Pamiętaj, że obecna sytuacja rynkowa już nigdy się nie
powtórzy. Aktualnie – praktycznie każdy rozsądnie napisany
pod względem marketingowym ebook, jest skazany na większy
lub mniejszy sukces.
e-book - z czym to się je?
13:14
Ebook jest w zasadzie zupełnie normalną książką, która została
wydana w postaci elektronicznej (PDF), czyli takiej, którą można
przeczytać na ekranie komputerowego monitora bądź na innym
sprzęcie przystosowanym do otwierania tego typu plików.
Popularność cyfrowych publikacji nieustannie rośnie!
Dzieje się tak, gdyż ebooki:
— mają nieograniczony nakład i można je łatwo rozpowszechniać;
— można je trzymać na dysku lub, po wydrukowaniu, czytać jak
normalną książkę;
— można je kupić z każdego miejsca na ziemi i o każdej porze —
ogranicza to tylko dostęp do Internetu;
— każdy może je pisać i wydawać dzięki serwisom wydawniczym.
Ebooki, wraz ze zwykłymi papierowymi książkami, stale
okupują pierwsze miejsce wśród najlepiej sprzedających
się produktów w Internecie i właściwie — czemu tu się dziwić?!
Publikacja elektroniczna bardzo często jest teraz ujmowana w szerszym pojęciu, gdyż obejmuje materiały elektroniczne niebędące książkami, jak choćby systemy pomocy w programach komputerowych, lub aplikacjach w urządzeniach multimedialnych np. palmtop. Trudno precyzyjnie sklasyfikować e-booka i w gruncie rzeczy można przyjmować rozmaite jego zakresy definicji. Można jednak przyjąć, że elektroniczna książka jest przeniesieniem klasycznej książki czy czasopisma do świata urządzeń komputerowych, co wyraża się choćby w samej nazwie.
Jakie zalety posiada e-book?
To bardzo wygodna forma prezentacji książek zarówno dla ich autorów jak i samych czytelników. Konstruowanie książek elektronicznych (e-booków) ma tą zaletę, że nie wymaga papieru, a co za tym idzie, przyczynia się do ochrony środowiska. W dzisiejszej dobie różnych niekorzystnych dla nas zjawisk w przyrodzie, to bardzo ważne.
Mało tego, autor nie musi iść do wydawnictwa żeby rozpowszechniać, czy sprzedawać swoje dzieło. Taka forma książek nie wymaga żadnych nakładów wydawniczych.
Co zyskuje czytelnik e-booków?
Pierwszym zjawiskiem jakie spodobało mi się najbardziej jest to, że nie muszę wertować książki kartka po kartce szukając jakiegoś fragmentu, lub rozdziału. Dlaczego? A to za sprawą zawartych w e-bookach Anchor Linków.
Anchor tym różni się od zwykłego linku, że nie przenosi nas na inną stronę, ale do odpowiednio zdefiniowanego w nim tekstu w pliku lub stronie którą właśnie przeglądamy.
Co to oznacza w praktyce?
Wyobraź sobie, że zainteresował Cię szczególnie jeden z wielu rozdziałów w takim przykładowym e-booku. Klikamy zatem w nazwę rozdziału i w ułamku sekundy ekran ustawia się na wybranym rozdziale. Nie musimy wertować kartek. Przeniesienie następuje natychmiastowo. Prawda że wygodne?
E-booka możemy wysyłać również za pomocą wiadomości e-mail co przyczynia się do bardzo łatwej i bez kosztowej dystrybucji. Nie jest tu nam potrzebny żaden przewoźnik, więc koszty przesyłki przeważnie wynoszą 0zł.
Oszczędność miejsca
Książka w formie e-booka, nie zajmuje miejsca na naszych półkach. Wyobraź sobie jak byś zgromadził kilkaset książek w swoim mieszkaniu. Masz na to miejsce? Nieliczni pewnie tak, jednak zdecydowana większość powie że nie. Publikacja elektroniczna zajmuje przeważnie tylko kilka megabajtów na Twoim dysku twardym komputera. Nic więcej.
Zalety audiowizualne
E-booki to w dzisiejszej dobie nowinek technologicznych bardzo multimedialne publikacje. Wskutek zacierania się granic między zakresami mediów, tradycyjna książka jest wydawana na papierze, i tylko niekiedy towarzyszą jej materiały audiowizualne, zawarte na płytach CD lub kasetach. Książka elektroniczna (E-book) z natury łączy tekst z multimediami, co zawdzięczać można jednolitości elektronicznego medium.
Jakie jeszcze zalety posiadają e-booki?
- Natychmiastowa aktualizacja. Wystarczy że autor poprawi lub zmieni tekst i już może rozpowszechniać zaktualizowaną publikacje drogą internetową. Klasyczna książka, wymagała by w tym momencie nie tylko nowego nakładu ilości sztuk wydawniczych, ale przede wszystkim dodatkowych pieniędzy.
- Znacznie niższy koszt pozyskiwania informacji. Mówię tu o podręcznikach szkolnych, lekturach, czasopismach, czy nawet prac naukowych.
- System nawigacyjny i wyszukiwawczy. Jest to nieporównywalnie lepsza forma niż w zwykłej książce tradycyjnej. Bardziej przyjazna i bardzo skuteczna
- Dowolność w zamieszczaniu materiałów elektronicznych ze względu na swoją nieograniczoną objętość
- Bardzo łatwa archiwizacja materiałów. E-booki zajmują miejsce jedynie w Twoim komputerze i to bardzo niewiele. E-booki można przechowywać na urządzeniach przenośnych jak np pendrive (dodatkowy dysk wymienny)
- Łączenie przeróżnych typów mediów w jednolitej postaci elektronicznej. Takie rozwiązania nie są możliwe na taką skalę w książce tradycyjnej.
- Ułatwienie dostępu do informacji dla milionów osób w tym również dla osób o fizycznych upośledzeniach
- Coraz większa i bogatsza lista tytułów dostępnych na rynku wydawniczym. Obecnie każdy liczący się autor książki wydaje teraz swoją drugą wersję publikacji w postaci e-booka.
Jak widzisz e-book to bardzo przyjazna forma "wydawania" książek, wygodna dla obu stron - autora i czytelnika.
Taki właśnie jest E-book - książka elektroniczna
wydana w postaci elektronicznej (PDF), czyli takiej, którą można
przeczytać na ekranie komputerowego monitora bądź na innym
sprzęcie przystosowanym do otwierania tego typu plików.
Popularność cyfrowych publikacji nieustannie rośnie!
Dzieje się tak, gdyż ebooki:
— mają nieograniczony nakład i można je łatwo rozpowszechniać;
— można je trzymać na dysku lub, po wydrukowaniu, czytać jak
normalną książkę;
— można je kupić z każdego miejsca na ziemi i o każdej porze —
ogranicza to tylko dostęp do Internetu;
— każdy może je pisać i wydawać dzięki serwisom wydawniczym.
Ebooki, wraz ze zwykłymi papierowymi książkami, stale
okupują pierwsze miejsce wśród najlepiej sprzedających
się produktów w Internecie i właściwie — czemu tu się dziwić?!
Publikacja elektroniczna bardzo często jest teraz ujmowana w szerszym pojęciu, gdyż obejmuje materiały elektroniczne niebędące książkami, jak choćby systemy pomocy w programach komputerowych, lub aplikacjach w urządzeniach multimedialnych np. palmtop. Trudno precyzyjnie sklasyfikować e-booka i w gruncie rzeczy można przyjmować rozmaite jego zakresy definicji. Można jednak przyjąć, że elektroniczna książka jest przeniesieniem klasycznej książki czy czasopisma do świata urządzeń komputerowych, co wyraża się choćby w samej nazwie.
Jakie zalety posiada e-book?
To bardzo wygodna forma prezentacji książek zarówno dla ich autorów jak i samych czytelników. Konstruowanie książek elektronicznych (e-booków) ma tą zaletę, że nie wymaga papieru, a co za tym idzie, przyczynia się do ochrony środowiska. W dzisiejszej dobie różnych niekorzystnych dla nas zjawisk w przyrodzie, to bardzo ważne.
Mało tego, autor nie musi iść do wydawnictwa żeby rozpowszechniać, czy sprzedawać swoje dzieło. Taka forma książek nie wymaga żadnych nakładów wydawniczych.
Co zyskuje czytelnik e-booków?
Pierwszym zjawiskiem jakie spodobało mi się najbardziej jest to, że nie muszę wertować książki kartka po kartce szukając jakiegoś fragmentu, lub rozdziału. Dlaczego? A to za sprawą zawartych w e-bookach Anchor Linków.
Anchor tym różni się od zwykłego linku, że nie przenosi nas na inną stronę, ale do odpowiednio zdefiniowanego w nim tekstu w pliku lub stronie którą właśnie przeglądamy.
Co to oznacza w praktyce?
Wyobraź sobie, że zainteresował Cię szczególnie jeden z wielu rozdziałów w takim przykładowym e-booku. Klikamy zatem w nazwę rozdziału i w ułamku sekundy ekran ustawia się na wybranym rozdziale. Nie musimy wertować kartek. Przeniesienie następuje natychmiastowo. Prawda że wygodne?
E-booka możemy wysyłać również za pomocą wiadomości e-mail co przyczynia się do bardzo łatwej i bez kosztowej dystrybucji. Nie jest tu nam potrzebny żaden przewoźnik, więc koszty przesyłki przeważnie wynoszą 0zł.
Oszczędność miejsca
Książka w formie e-booka, nie zajmuje miejsca na naszych półkach. Wyobraź sobie jak byś zgromadził kilkaset książek w swoim mieszkaniu. Masz na to miejsce? Nieliczni pewnie tak, jednak zdecydowana większość powie że nie. Publikacja elektroniczna zajmuje przeważnie tylko kilka megabajtów na Twoim dysku twardym komputera. Nic więcej.
Zalety audiowizualne
E-booki to w dzisiejszej dobie nowinek technologicznych bardzo multimedialne publikacje. Wskutek zacierania się granic między zakresami mediów, tradycyjna książka jest wydawana na papierze, i tylko niekiedy towarzyszą jej materiały audiowizualne, zawarte na płytach CD lub kasetach. Książka elektroniczna (E-book) z natury łączy tekst z multimediami, co zawdzięczać można jednolitości elektronicznego medium.
Jakie jeszcze zalety posiadają e-booki?
- Natychmiastowa aktualizacja. Wystarczy że autor poprawi lub zmieni tekst i już może rozpowszechniać zaktualizowaną publikacje drogą internetową. Klasyczna książka, wymagała by w tym momencie nie tylko nowego nakładu ilości sztuk wydawniczych, ale przede wszystkim dodatkowych pieniędzy.
- Znacznie niższy koszt pozyskiwania informacji. Mówię tu o podręcznikach szkolnych, lekturach, czasopismach, czy nawet prac naukowych.
- System nawigacyjny i wyszukiwawczy. Jest to nieporównywalnie lepsza forma niż w zwykłej książce tradycyjnej. Bardziej przyjazna i bardzo skuteczna
- Dowolność w zamieszczaniu materiałów elektronicznych ze względu na swoją nieograniczoną objętość
- Bardzo łatwa archiwizacja materiałów. E-booki zajmują miejsce jedynie w Twoim komputerze i to bardzo niewiele. E-booki można przechowywać na urządzeniach przenośnych jak np pendrive (dodatkowy dysk wymienny)
- Łączenie przeróżnych typów mediów w jednolitej postaci elektronicznej. Takie rozwiązania nie są możliwe na taką skalę w książce tradycyjnej.
- Ułatwienie dostępu do informacji dla milionów osób w tym również dla osób o fizycznych upośledzeniach
- Coraz większa i bogatsza lista tytułów dostępnych na rynku wydawniczym. Obecnie każdy liczący się autor książki wydaje teraz swoją drugą wersję publikacji w postaci e-booka.
Jak widzisz e-book to bardzo przyjazna forma "wydawania" książek, wygodna dla obu stron - autora i czytelnika.
Taki właśnie jest E-book - książka elektroniczna
Adam Łęgowik
PCMEDIO - książki, e-booki, niebanalne publikacje
http://www.pcmedio.pl




